Oczyszczenie stajni Augiasza.

Absurdy i duperele to sekcja specjalna bloga, stworzona na potrzeby moich rozpraszaczy. To tutaj wpadam w nastrój filozoficzny, któremu obok nostalgii towarzyszy czasem irytacja, niedowierzenie, złość, przeplatane nitkami rozbawienia. Bo bez żartu i śmiechu, tkwiłabym stale w nastroju mocno depresyjnym, a … na cholerę mi depresja? Wystarczy już, że mieszkam na nizinie. To tu mogę... Czytaj dalej →

Reklamy

Spełniajcie swoje marzenia.

Marzenia, które urzeczywistnimy staje się bezcenna wartością. Moim było zobaczyć Matterhorn. Skalno-lodową pramidę. Samotnego strażnika pilnującego wytrwale granicy szwajcarsko-włoskiej.  Pragnęłam doświadczyć wszystkimi zmysłami jego otoczenia. I to się udało w lipcu tego roku. 11 dniowa trasa, zrobiona w towarzystwie córki pozwoliła zobaczyć całkiem sporo pięknych widoków, nie tylko górskich, choć te dominowały na naszej trasie. Spełniłam swoje marzenie,... Czytaj dalej →

Czas na Igrzyska

Co tam interesującego słychać w kraju? Zagrano kolejny spektakl  „Mistrz i Małgorzata”.  Długi jak cholera i nudny, bo znowu jakiś odgrzewany. Ratowała go tylko rola opanowanego i błyskotliwego Mistrza. Szkoda tylko, że to wyłącznie dzięki niemu, inni grają nadal na tej scenie. Chociaż … zszedł z niej ten, co ćwiczył tak wytrwale rolę idioty. Widocznie... Czytaj dalej →

TO JA ! ŁÓDŹ!

Mam nadzieję  Warszawo, że wybaczysz mi ten drobny plagiacik w tytule , ale naprawdę podobał mi się Twój spot. Doskonały!   Ale do rzeczy. Nie byłabym soba, gdybym czegoś , WŁAŚNIE DZIEN PO,  nie napisała, a zatem ... TO JA!ŁODŹ!  

Jakoś tak …

... mnie naszło. To chyba dalej efekt "Kleru ", Cyryla i zbliżających się obchodów Ogólnopolskiego Dnia Znaku X. A zatem, z dedykacją dla Krzysztofa Daukszewicza STADO Cwane , doświadczone capy, by je zliczyć, nie mam siły! Na naradę się zebrały i rzecz taką uchwaliły:   W naszym pięknym, jakże  licznym, gronie najcenniejsze są wartości, te... Czytaj dalej →

Ciąg dalszy …

Dorocie, która nadal dla Was pisze, czasem jakoś trudno coś zamknąć. Zadawałam sobie nad ranem pytanie „ Co naprawdę tak mocno utkwiło w Tobie  w tej ostatniej  scenie ?  Co takiego tam zobaczyłaś? Wszyscy widzieliśmy to samo. Płonące na ziemi ciało w sutannie, pośrodku biegających dość sztucznie ludzi. Niektórzy praktycznie biegli w miejscu, jak ta... Czytaj dalej →

Byłam wczoraj w kinie.

Obejrzałam w końcu „KLER”. To kawał dobrego, bardzo emocjonalnego kina, obnażającego hipokryzję niektórych „przewodników duchowych”. Bezwzględne dążenie do celu, bez liczenia się z kosztami lub ludzkim nieszczęściem, pozostawianym za swoimi plecami. Ten film to obraz, punktujący mocno problemy ludzi odpowiedzialnych za kształt i wizerunek  Kościoła Katolickiego. Alkoholizm, nieradzenie sobie ze wstrzemięźliwością seksualną, skutkujące często jakąś skrobanką,... Czytaj dalej →

Czy to już Matrix?

Moje ostatnie rozmyślania  nad  istnieniem gatunku homo sapiens,  sprowadzają się do tego, że Karol Linneusz  trochę na wyrost nadał tę nazwę.  Bardziej trafna byłaby jednak  homo cogito, czyli człowiek myślący. Bo niewątpliwie, to właśnie umiejętność myślenia, zwłaszcza abstrakcyjnego, zdecydowanie różni każdego z nas od innych przedstawicieli człekokształtnych.  No i z samym „sapiens” jest jednak u... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑